<title_newspaper="Gazeta Robotnicza">
<title_article="Święto skrzydeł...">
<author_1="A. G-a.">
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954">
<month="8">
<date="1954-08-24">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Najpierw rozpoczęły się zawody modelarskie. Oddaliśmy tu różne typy modeli przystosowane do różnych warunków łatania. Ale oto na horyzoncie pojawiają się trzy maleńkie punkciki. Rosną coraz bardziej, już słychać ryk silników. To samoloty CSS-13 zwane popularnie „kukuruźnikami". Przyozdobione są flagami. Samolot pilota Szczepańskiego prowadzi klucz. Przyozdobiony jest flagą biało-czerwoną. Jadący z tyłu z lewej strony pilot Janas ma błękitną flagę, a pilot Malina z prawej strony ma czerwoną. Samoloty defilują wzdłuż trybuny honorowej niziutko, nad ziemią i odjeżdżają, bo już nadlatują inne.
Tym razem jest to piątka “Junaków" lecąca w szyku klinem. Prowadzący je piloci: Dąbkowski, Sakowicz. Marciniak, Rydz i Bieszczad. Lecą równiutko, spokojnie. Mimo silnego wiatru maszyny są posłuszne pilotom.
Teraz początek największych emocji. Każdy widz się niecierpliwi, bo speaker zapowiedział przelot szybowca typu „Żuraw", z którego wyskoczy na spadochronie kol. Porębski. Szybowiec jest już na horyzoncie, wzbił się bardzo wysoko, ale leci powoli, jakby chciał przedłużyć publiczności chwile emocji i wyczekiwana na skok. Łagodnie, jakby na skrzydłach podniebnych prądów powietrznych zbliża się nad lotnisko.
W chwili, gdy już jest nad głowami publiczności wyskakuje z szybowca mały czarny punkcik. Fiknął parę koziołków w powietrzu i zaraz nad nimi wykwitła biała kopuła spadochronu. Zleci ludziom na głowy? Nie. Skoczek wiedząc, że jest silny wiatr tak obliczył skok, że wyskoczył nad trybunami, a przy lądowaniu wiatr zniósł go tak daleko, że znalazł się na środku lotniska. Po chwili kol. Porębski jest jui na głównej trybunie, gdzie gen. Turski Rklada mu gratulacje z pomyślnie wykonanego pokazu.
Teraz startują szybowce: „ABC" prowadzony przez kol. Antoszewską, „Salamandra" prowadzona przez kol. Czmielównę oraz dwumiejscowy „Bocian" prowadzony przez Catewicza i Kurpiela.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
 
</author_1> 
</title_article>
</title_newspaper>